Jak to jest z tą pracą w gastronomii?

bg3

Vigo: Cześć to ja Vigo, wasz przyjaciel i przewodnik w poszukiwaniu pracy w branży gastronomicznej. Tak jak i wy, wielokrotnie słyszałem opinie, że bycie kelnerem to ciężki i niskopłatny zawód. Postanowiłem więc zasięgnąć języka i  o tym jak jest naprawdę  zapytałem Agnieszkę, świeżo upieczoną studentkę, która znalazła pracę na czas wakacji w jednej z trójmiejskich restauracji. Agnieszko, pracujesz jako kelnerka już trzeci sezon. Co Cię skłoniło do podjęcia tej pracy?

Agnieszka: Przede wszystkim elastyczne godziny pracy. Pracuję w restauracji, która jest otwarta niemal całą dobę. Dzięki pracy zmianowej, wolne poranki mogę spędzać na plaży, a popołudniami wychodzić na miasto z przyjaciółmi.  Nie ukrywam też, że napiwki, które dostajemy od gości, są dodatkowym plusem tej pracy.

 

Vigo:  No właśnie.  Jak to jest z tymi napiwkami? Czy faktycznie mogą stać się drugą pensją?

 

Agnieszka: Mogą, ale na to nie ma reguły. Jeszcze trzy lata temu, jak zaczynałam swoją przygodę w gastronomii, niewielu gości zostawiało napiwek w wysokości 10-15 procent wartości rachunku. Dziś jest to prawie normą. Oczywiście jak wszędzie, tak i w tej branży istnieją wyjątki od reguły, ale nie należy się nimi zbytnio przejmować. Jeden klient nie zostawi napiwku wcale, inny wynagrodzi twoją pracę podwójnie.

 

Vigo:  Ile wynosił Twój największy napiwek?  

 

Agnieszka: W zeszłym roku, pewna pani zostawiła mi napiwek w wysokości 230 złotych.

 

Vigo: Faktycznie, kwota robi wrażenie. A jeśli już mowa o wrażeniach, to powiedz mi  jak oceniasz samo poszukiwanie pracy w branży gastronomicznej?

 

Agnieszka: Szukanie pracy tradycyjnymi metodami nie jest łatwe. Ogłoszenia na portalach internetowych często w ciągu godziny przestają być aktualne. Do tego wysyłanie CV i listów motywacyjnych kosztuje mnóstwo czasu.  Można też spróbować poszukać bezpośrednio na mieście, choć ta forma szukania pracy wymaga nieco więcej wysiłku.

 

Vigo: Nie zapominaj też o mnie! W bezpośredni sposób łączę zainteresowanych pracą w gastronomi z pracodawcami.

 

Agnieszka:  Dokładnie. By liczyć na pomoc z twojej strony, wystarczy mieć smartphone z dostępem do internetu. Proste!

Vigo: A do tego skuteczne! Agnieszko, moje ostatnie pytanie.  Dla wielu młodych ludzi praca w gastronomii jest ich pierwszą pracą. Czy jako osoba posiadająca doświadczenie, masz dla nich jakieś rady?

 

Agnieszka: Po pierwsze zaopatrzcie się w wygodne buty! Praca kelnera to w osiemdziesięciu procentach bieganie między kuchnią, a stolikami. Wierzcie mi, wygodne buty to podstawa.  Nie zapominajcie również dokładnie zapoznać się z kartą dań, gdyż goście bardzo często oczekują pomocy przy wyborze posiłku. Po trzecie, czwarte i piąte- nie wolno wam zapominać o uśmiechu i pozytywnym nastawieniu! Nic nie odstrasza klientów tak bardzo, jak marsowa mina kelnera!

 

Vigo: Agnieszko, dziękuję za rozmowę i życzę Ci wielu wysokich napiwków!

 

Agnieszka: Dzięki Vigo i do zobaczenia na mieście!